Menu główne:
Galeria > Jak budowano nasz klasztor
Prace budowlane i duszpasterskie
Każdy z obecnych wykopał przysłowiową pierwszą łopatę ziemi pod fundamenty. Z kolei ruszyła do pracy koparka i ładowała na samochody ziemię, którą kierowcy wywozili poza obręb miasta. Wykop ziemi pod całym kościołem i klasztorem wykonywało Przedsiębiorstwo Budostal 8. Prace trwały od sierpnia do Bożego Narodzenia 1984 roku. W tym czasie wierni porządkowali teren za koparką i betonowali uzbrojone fundamenty. Przychodzili do pracy na trzy zmiany, od dwudziestu do czterdziestu osób na jedną zmianę. Dziennie wyrabiali 15 ton cementu. W tygodniu przewinęło się kilkaset ludzi społecznie pracujących. Towarzyszyła tej pracy wielka życzliwość i wielkoduszność ze strony wiernych. W latach 1984-1988 w przeciągu tygodnia włączało się do pracy około trzysta osób, a w skali rocznej około jednej trzeciej mieszkańców parafii. Z początkiem sezonu budowy 1985 roku front pracy przy budowie jeszcze znacznie się powiększył. Wzrosła liczba cieśli do dwunastu osób i doszła do pracy czternastoosobowa ekipa murarzy. W tym czasie wierni betonowali społecznie ławy fundamentowe klasztoru i ściany krużganków w podziemiach kościoła, a w połowie maja murarze przystąpili do wznoszenia murów części piwnicznej klasztoru. Do końca roku 1985 mury kościoła i klasztoru podciągnięte były do stanu zerowego. Na przełomie 1984/85 roku zgromadzono wiele materiałów budowlanych, szczególnie dość dużo drewna i cegły. Zgodnie z kosztorysem budowy należało zakupić około trzy miliony cegieł, w tym jedną trzecią cegły klinkierowej z Gozdnicy koło Żegania, oraz czterysta ton stali zbrojeniowej i tyle samo stali konstrukcyjnej. Zdobycie materiałów budowlanych w tym czasie nastręczało wiele trudności. Trzeba było jechać do Gozdnicy po każdy wagon cegły klinkierowej i omówić z poszczególnymi osobami w dyrekcji, żeby wreszcie wysłali od dawna zapłacony i wyczekiwany transport potrzebnej cegły.
Jeszcze większe trudności należało pokonać przy zdobywaniu stali i blachy na pokrycie dachu klasztoru. Centrostal mając na uwadze instrukcje oficjalnych czynników władzy, blokował sprzedaż blachy na potrzeby kościoła. Motywował to tym, że kościół łączy się z ruchem Solidarności szkodliwym dla Państwa. Z tego powodu część klasztoru pokryto z konieczności eternitem. W tym czasie, mimo ogromnych trudności, udało się zakupić blachę miedzianą na pokrycie dachu kościoła. Pomógł w tym szczególnie były Przewodniczący Rady Narodowej w Nowej Hucie - pan Zdzisław Breyvogel, dziś już nieżyjący. Był on życzliwy dla wszystkich budujących się kościołów w Nowej Hucie. W pierwszych latach budowy wciąż budziła kontrowersje koncepcja dachu kościoła. Według pierwotnego założenia architektów miała być wykonana z żelbetonu. Miejscowi konstruktorzy stwierdzili, że tej koncepcji nie da się wykonać własnym systemem gospodarczym. Profesor Politechniki Krakowskiej Roman Ciesielski zaproponował, by tę konstrukcję należy wykonać jedynie w stali i to przez fachowe Przedsiębiorstwo, jakim jest miejscowy Mostostal. Kierunek realizacji wskazany przez Profesora wydawał się wszystkim słuszny. Szczegółowego opracowania tej koncepcji podjął się wybitny fachowiec w tej dziedzinie mgr inż. Zdzisław Marzec. Z kolei Przedsiębiorstwo Mostostal zapoznało się z projektem i wyraziło gotowość wykonania tego poważnego dzieła, ale uzależniło to od zgody Urzędu do Spraw Wyznań. Urząd przez dłuższy czas nie był skory wyrazić poparcia motywując to tym, że Mostostal jest przeładowany pracami dla potrzeb gospodarki narodowej. Po kilku odwiedzinach Urzędu dzięki życzliwej postawie dyrektora Mostostalu inż. Adama Zduńczyka i jego współpracowników udało się tę podstawową pracę zlecić Przedsiębiorstwu.
W jesieni 1987 roku powstał w stanie surowym klasztor i podciągnięto mury kościoła pod konstrukcję dachową. Przez te kilka lat wierni dokładali się do tej budowy i tym samym z serca kładli pod jej powstanie kamień węgielny. Nadszedł odpowiedni czas, by kamień wyjęty z Grobu św. Piotra i poświęcony przez Ojca Świętego Jana Pawła II był teraz wmurowany w fundamenty wznoszonej świątyni. Uroczystego wmurowania dokonał Ks. Bp Kazimierz Górny w dniu 9 X 1987 r. o godz. 17:00 w Święto Patronalne Parafii Bł. Wincentego Kadłubka, biskupa i cystersa. Do wmurowanego kamienia dołączono Akt Erekcyjny i historię budowy umieszczono w uszczelnionej i zalakowanej tubie miedzianej. W czasie ofiarowania Mszy świętej przedstawiciele Zespołu Budowy złożyli na ołtarzu dar - księgę - obejmującą kilka tysięcy nazwisk wiernych, którzy pracowali społecznie przy budowie. Księga obejmowała nazwiska tych parafian, którzy pojawiali się na budowie sporadycznie, dość często i bardzo często.
Po wmurowaniu kamienia węgielnego rozpoczął się okres przygotowania do montażu konstrukcji dachowej kościoła. Należało najpierw opróżnić miejsca z wszelkich materiałów budowlanych wewnątrz i zewnątrz murów kościoła, a uzyskane place trzeba było wysypać kamieniem stanowiącym podkład pod szerokie tory potrzebne do zainstalowania 16-tonowego dźwigu koniecznego do montowania dachu. Przygotowania trwały od wiosny do jesieni 1989 roku. W tym czasie zmieniały się ekipy budowlane. Pierwsza ekipa przygotowała torowisko, druga montowała dźwig, trzecia z kolei transportowała na plac budowy elementy konstrukcji stalowej, wcześniej przygotowanej w przedsiębiorstwie "Mostostal". Dopiero w jesieni, po zagospodarowaniu własnego zaplecza budowlanego, właściwa ekipa przystąpiła do formowania dachu z elementów konstrukcji stalowej zgodnie z projektem. Na zespoloną konstrukcję stalową, w miarę jak ona narastała, nakładano płyty żelbetowe i zespawano je z konstrukcją. Płyty były wylewane w specjalnych formatach do tego przygotowanych w przedsiębiorstwie "Żelbet" w Czyżynach. Montaż dachu trwał zimą i latem i został zakończony na początku 1991 roku.
Tym samym uzyskaliśmy w naturalnej wielkości całościową bryłę kościoła w powiązaniu z klasztorem. Bryła kościoła składa się z dwóch części: dolnej wymurowanej z cegły klinkierowej do wysokości 12 metrów i górnej składającej się z konstrukcji stalowej zakończonej Krzyżem o wysokości 24 metrów. A zatem całość bryły kościoła sięga wysokości 36 metrów. Wiosną w roku 1991 można było przystąpić do krycia dachu miedzianą blachą. Najpierw trzeba było płyty żelbetonowe ocieplić wełną mineralną i do nich przykręcać konstrukcję drewnianą, dopiero dokładnie deskować i pokryć blachą. Prace te trwały przez cały rok 1991. Sama bryła kościoła jest nietypowa i przy projektowaniu, a tym bardziej przy wykonywaniu, stwarzała dodatkowe problemy. Uzyskana bryła kościoła ma jakby podwójny rodowód; tradycyjny w swym układzie harmonijnym i bardzo przestrzenny, a także rodowód supernowoczesny ze względu na swą strukturę zagęszczoną w różnej wysokości i bez filarów podtrzymującą całość sklepienia kościoła.
Obiekt klasztorny w całości został oddany do użytku w dniu 9 października 1990 roku. Zamieszkuje go wspólnota zakonna, by pełnić służbę Pańską i zadania duszpasterskie w parafii. W nowym domu zakonnym jest wiele miejsca dla wzajemnej współpracy duchownych i świeckich. Omawiany zespół sakralny powstały na osiedlu Szklane Domy jest zbudowany w kształcie czworoboku podzielonego na cztery części. Pierwsza część najbardziej dominująca w bryle jest kościołem i kaplicą. Pozostałe trzy są klasztorem. Obiekt klasztorny składa się z trzech części integralnie ze sobą złączonych. Każda z nich ma osobne wejście, własny dziedziniec wewnętrzny i spełnia odrębną funkcję.
Pierwsza część klasztoru z wejściem od strony osiedla Szkolnego stanowi zespół sal katechetycznych i pomieszczenia służące duszpasterstwu. Po przejściu katechezy do szkół w salach katechetycznych powstało Męskie Liceum Ogólnokształcące pod nazwą "Kolegium św. Bernarda" - niegdyś prowadzone przez klasztor w Mogile.
Druga część klasztoru z wejściem od strony osiedla Słonecznego stanowi dom klasztorny dla wspólnoty Ojców Cystersów. Wejście od tej strony jest zarazem wejściem do klasztoru.
Trzecia część z osobnym wejściem od strony tzw. bloku szwedzkiego osiedla Szklane Domy składa się z części gospodarczej mieszczącej się na dole i w części górnej, będącej domem zakonnym Sióstr Służebniczek.
Obiekt kościoła wraz z klasztorem jest zwartym zespołem architektonicznym, spełniającym wszystkie przewidziane funkcje związane z potrzebami duszpasterstwa i życia monastycznego. W odniesieniu do miasta zasada tego zespołu odczytywana jest jako spokojna, jako miejsce sakralne. Na pierwszym planie widać ścianę ceglaną o dwunastometrowej wysokości, stanowiącą tło dla otaczającej zieleni. Z tej ściany wyrasta w górę bryła dachu kościoła i kaplicy bł. Wincentego Kadłubka oraz dzwonnica. Przy bliższym spojrzeniu, na przykład z drogi otaczającej zespół, stają się czytelne detale tej ściany. Widać wapienne nadproża i parapety pionów okiennych, rozrzeźbienia narożników, schodowe rozglifienia wejść, dekoracyjne układy cegieł i inne ciekawe detale architektoniczne. Staje się również czytelny kontrast tej ściany i dachu kościoła w formie, materiale i kolorze. Na szczególną uwagę zasługuje konstrukcja dachowa, obejmująca dwie trzecie bryły kościoła. Emanuje ona jednoznacznie współczesnością i przypomina tkankę plastra miodu wiążącą swą budową całość dachu i podtrzymującą cały ciężar sklepienia.